Jurty i przełęcze są tylko częścią tej podróży. Obok nich pojawiają się dawne kopalnie uranu, religijne wspólnoty i dziewczęca drużyna hokejowa. Sułek pokazuje Kirgistan przez zajęcia, ambicje i kompromisy jego mieszkańców, pytając, co zostało z nomadycznej tożsamości po radzieckiej przebudowie życia.
Wartością takiego spojrzenia jest skala: historia państwa mieści się w doświadczeniu konkretnej osoby. Recenzja Historykonu docenia właśnie szczegół i wielość perspektyw. To propozycja dla osób, które od reportażu podróżniczego oczekują spotkań oraz pytań, także niewygodnych dla atrakcyjnej legendy regionu.
Dla czytelników, których przyciągają tematy tej książki i nowe perspektywy.


