Spotkanie w muzeum sprawia, że Daphne wraca do relacji z dawnym ojczymem i wypadku, który przerwał ich wspólne życie. Rodzinna przeszłość przestaje być ustaloną wersją wydarzeń. Pytania młodszej siostry pomagają odsłaniać to, czego przez lata nie nazywano.

Kirkus odczytuje powieść jako mocny hołd dla opowiadania historii i jego zdolności do odbudowywania więzi. Nas interesuje bardziej kameralna obietnica: możliwość ponownego zobaczenia ludzi, których pamięć zamknęła w jednej roli. To wybór dla czytelnika ceniącego stopniowe odkrywanie emocjonalnego sensu ponad gwałtowne zwroty akcji.

DLA KOGO?

Dla miłośników rodzinnych historii i prozy o pamięci.