Helena i Henryk opuszczają Małopolskę i szukają początku w Strupicach koło Jeleniej Góry. Nowe miejsce nie jest pustą kartką: ma cudzą przeszłość, własne rany i mieszkańców niosących odmienne doświadczenia. W takim świecie nawet słowo „dom” przestaje być oczywiste.

Recenzja w SieCzyta docenia wrażliwość debiutu i jego pytania o rodzinne więzi, jednocześnie sygnalizując niedosyt rozwinięcia części postaci oraz relacji. To ważne zastrzeżenie wobec opowieści, której ambicją jest uchwycenie trudnej, wielowarstwowej pamięci.

Książka zainteresuje przede wszystkim tych, którzy w historii regionu szukają ludzkiej skali. Zamiast panoramy wielkich decyzji politycznych otrzymujemy perspektywę codzienności i prób oswojenia obcego miejsca. Lektura zapowiada się kameralnie, ale temat bynajmniej nie jest łagodny.

DLA KOGO?

Dla czytelników historii rodzinnych i literatury związanej z Dolnym Śląskiem.